Ojciec ¦wiêty Benedykt XVI po raz drugi „zrobi³ niespodziankê” pallotyñskiej rodzinie wspominaj±c osobê naszego Za³o¿yciela.
Przypominamy sobie zdarzenie maj±ce miejsce rok temu, kiedy przy okazji XII Dnia ¯ycia Konsekrowanego, w przemówieniu Ojca ¦wiêtego pojawi³ siê m.in. ¶w. Wincenty Pallotti.
Tym razem zdarzenie mia³o miejsce dnia 9 marca 2009 r. ( w ¶wiêto ¶w. Franciszki Rzymianki), gdy Ojciec ¦wiêty Benedykt XVI z³o¿y³ oficjaln± wizytê na Kapitolu, spotykaj±c siê z w³adzami Wiecznego Miasta, a nastêpnie nawiedzi³ pobliski klasztor ¶w. Franciszki Rzymianki.
Na zakoñczenie ca³ej wizyty zwróci³ siê do zebranych na placu Kapitoliñskim wiernych. Pozdrawiaj±c mieszkañców Rzymu Ojciec ¦wiêty m.in. wyliczy³ kilku ¶wiêtych rzymian, którzy sw± ¶wiêto¶ci± naznaczyli Wieczne Miasto. W¶ród tych ¶wiêtych znalaz³ siê równie¿ nasz ojciec Za³o¿yciel, ¶w. Wincenty Pallotti.
Poni¿ej t³umaczenie przemówienia Ojca ¦wiêtego Benedykta XVI
wyg³oszone na Placu Kapitoliñskim dnia 9 marca 2009 r.:
Drodzy Bracia i Siostry,
Po spotkaniu z w³adzami miasta, cieszê siê, ¿e mogê serdecznie pozdrowiæ Was wszystkich, zebranych na tym placu Kapitoliñskim (Piazza del Campidoglio), ku któremu skierowana jest – jakby w idealnym objêciu – kolumnada, któr± Bernini uzupe³ni³ wspania³± strukturê Bazyliki Watykañskiej.
¯yj±c w Rzymie od wielu lat, sta³em siê ju¿ nieco rzymianinem; lecz bardziej jeszcze czujê siê rzymianinem jako wasz Biskup. Z tym wiêkszym zaanga¿owaniem, za waszym po¶rednictwem, kierujê moje my¶li do wszystkich „naszych” wspó³mieszkañców, których w pewien sposób wy dzisiaj reprezentujecie: do rodzin, do wspólnot i parafii, do dzieci, m³odzie¿y i starszych, do niepe³nosprawnych i chorych, do wolontariuszy i pracowników socjalnych, do imigrantów i pielgrzymów.
Dziêkujê Ksiêdzu Kardyna³owi Wikariuszowi, ¿e towarzyszy mi w czasie tej wizyty i zachêcam, aby ci kap³ani, osoby konsekrowane oraz wierni ¶wieccy, którzy aktywnie wspó³pracuj± z w³adzami administracyjnymi na rzecz dobra Rzymu, jego okolic i przedmie¶ci, dalej postêpowali w ich zaanga¿owaniu.
Kilka dni temu, w czasie spotkania z proboszczami i kap³anami Rzymu powiedzia³em, ¿e serce rzymskie jest „sercem poezji”, podkre¶laj±c, ¿e piêkno jest jakby „jego przywilejem, naturalnym jego charyzmatem”.
Rzym jest piêkny poprzez staro¿ytne ruiny, poprzez instytucje kulturalne, pomniki, które opowiadaj± jego historiê oraz liczne dzie³a sztuki. Lecz Rzym jest przede wszystkim piêkny dziêki wspania³omy¶lno¶ci i ¶wiêto¶ci wielu swoich synów i córek, którzy pozostawili wymowne znaki ich pasji dla piêkna Boga, piêkna mi³o¶ci, które nie traci swej ¶wie¿o¶ci i aktualno¶ci. ¦wiadkami tego¿ piêkna byli Aposto³owie Piotr i Pawe³, a tak¿e rzesza mêczenników pocz±tków chrze¶cijañstwa; takimi ¶wiadkami by³o wielu mê¿czyzn i kobiet, którzy bêd±c rzymianinami z urodzenia lub z wyboru, w ci±gu wieków ofiarowywali swe ¿ycie s³u¿±c m³odzie¿y, chorym, biednym i wszystkim potrzebuj±cym. Ograniczê siê do wymienienia niektórych z nich: ¶w. diakon Wawrzyniec, ¶w. Franciszka Rzymianka, której ¶wiêto dzi¶ obchodzimy, ¶w. Filip Nereusz, ¶w. Kasper del Bufalo, ¶w. Jan Chrzciciel De Rossi, ¶w. Wincenty Pallotti, b³. Anna Maria Taigi, b³ogos³awieni ma³¿onkowie Alojzy i Maria Beltrame Quattrocchi. Ich przyk³ad pokazuje, ¿e je¶li jaka¶ osoba spotka Chrystusa, nie zamyka siê sama w sobie, lecz otwiera siê na potrzeby innych i w ka¿dym wymiarze ¿ycia spo³ecznego, przedk³ada dobro wszystkich nad w³asne interesy.
Takich mê¿czyzn i kobiet potrzeba równie¿ w tych naszych czasach, poniewa¿ niema³o rodzin, niema³o m³odzie¿y i doros³ych znajduje siê w sytuacji niepewnej, a nawet dramatycznej; s± to sytuacje, które mo¿na pokonaæ tylko razem, jak naucza nas historia Rzymu, który równie¿ prze¿ywa³ wiele trudnych momentów. Odno¶nie tego przychodzi mi na my¶l tekst wielkiego ³aciñskiego poety Owidiusza, który w jednej ze swoich elegii, tak podnosi³ na duchu wspó³czesnych sobie rzymian: „Perfer et obdura: multo graviora tulisti – zno¶ i wytrwaj: o wiele ciê¿sze rzeczy przetrwa³e¶” (zob. Trist., lib. V, El. XI, v. 7). Oprócz koniecznej solidarno¶ci i zaanga¿owania wszystkich mo¿emy zawsze liczyæ na pewn± pomoc Boga, który nigdy nie opuszcza swoich dzieci.
Drodzy przyjaciele, powracaj±c do waszych domów, wspólnot i parafii, powiedzcie tym, których spotkacie, ¿e Papie¿ wszystkich zapewnia o swej wyrozumia³o¶ci, blisko¶ci duchowej i modlitwie. Wszystkim, a zw³aszcza chorym, cierpi±cym, znajduj±cym siê w ciê¿kich trudno¶ciach, zanie¶cie moj± pamiêæ i b³ogos³awieñstwo Boga, którego teraz Wam udzielê za wstawiennictwem ¶wiêtych Piotra i Paw³a, ¶w. Franciszki Rzymianki, wspó³patronki Rzymu, a zw³aszcza Maryi Salus populi romani.
Niech Bóg b³ogos³awi i zawsze strze¿e miasto Rzym oraz wszystkich jego mieszkañców!
Benedykt XVI
(t³. z w³. ks. Mariusz Ma³kiewicz SAC)
|