 Wincenty, Ludwik, Franciszek Pallotti urodzi³ siê 21 kwietnia 1795. Nazajutrz, zosta³ ochrzczony w San Lorenzo in Damaso, gdy¿ w jego ko¶ciele parafialnym, nie istniej±cym ju¿ dzi¶ ( Santo Stefano in Piscinula), brakowa³o chrzcielnicy.
Kiedy siê rodzi³, Rewolucja Francuska przeobra¿a³a ¶wiat. Mia³ zaledwie rok, gdy wojska genera³a Bonaparte sz³y na Rzym. Mia³ trzy lata, gdy papie¿ Pius VI, starzec bliski ¶mierci, zosta³ uwiêziony i wywieziony a¿ do Walencji. Zmar³ kilka miesiêcy pó¼niej, 29 sierpnia 1799 roku.
Przypomnijmy, ¿e ¿ycie Pallottiego rozci±ga siê na pierwsz± po³owê XIX
wieku (1795-1850). Z tych piêædziesiêciu lat, które wstrz±snê³y
histori± i geografi± Europy, Ko¶ció³ zachowa³ bolesne wspomnienie
silnych ataków wymierzonych przeciwko jego dzie³om i jego duchowi.
Ko¶ció³ nie zagubi³ siê jednak w czasie tych zamieszek. Bolesne
do¶wiadczenia i cierpienia przyczyni³y siê raczej do jego
skonsolidowania. Sta³ siê bardziej misyjny i uniwersalny. W tym czasie
powsta³o wiele nowych zgromadzeñ zakonnych, a istniej±ce ju¿ zosta³y
odnowione. W sposób jasny wyartyku³owano w tym czasie konieczno¶æ
wiêkszej wspó³pracy miêdzy ¶wieckimi i duchownymi. Chrze¶cijañstwo
przenikn±³ bardzo otwarty, jak na tamte czasy, pr±d teologiczny,
propaguj±cy wizjê Ko¶cio³a ¿ywego i wspólnotowego, otwartego na pytania
wykraczaj±ce poza obecny czas.
Mo¿na zapytaæ, co widzia³ m³ody Pallotti podczas tych decyduj±cych lat
swego m³odzieñczego wieku?
Do¶wiadczy³ z pewno¶ci± strachu, niepokoju,
silnej wrogo¶ci wobec Ko¶cio³a, podzia³u duchowieñstwa, którego jednak
wielka czê¶æ pozosta³a wierna papie¿owi. Niektórzy zawiedli, akceptuj±c
kompromis i zwierzchno¶æ Imperatora.
Gdy pod koniec swojego ¿ycia,
dok³adnie 19 lipca 1849 roku, w li¶cie skierowanym do kardyna³a
Lambruschiniego, Don Vincenzo „odczytuje” swoje minione dni, miesi±ce i
lata, zapisuje takie ¶liczne zdanie:
„O Bo¿ym Mi³osierdziu mo¿na by
Historiê napisaæ, i to ca³kiem nie ma³±”. [Delle divine Misericordie si
potrebbe fare una Storia non piccola…”- OCL VII, s.78].
Prawda, ¿e
¶liczne?
Dziêkujmy za dar narodzin Don Vincenzo dla ¶wiata i
Ko¶cio³a.
Ks. Stanislaw Stawicki SAC,
Rzym
|